Wielkomiejskie style życia, czyli co nam daje socjologia codzienna

W trzecią niedzielę grudnia br. w kawiarni Literatka odbyło się kolejne spotkanie „O socjologii z literatką” z cyklu „Debaty o mieście”, którego organizatorem jest Polskie Towarzystwo Socjologiczne Oddział Wrocław. Na grudniowym spotkaniu prelegent dr Jacek Pluta z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego, przedstawił koncepcję funkcjonowania pojęcia stylu życia z perspektywy socjologicznej.

Czym jest styl życia? Jak wpisuje się w procesy i zjawiska, które zachodzą w mieście? Zdaniem Jacka Pluty, który ujmuje zjawisko ze względu na przestrzeń miasta, „styl życia jest zespołem norm grupowych zaplecionych w konsumpcję rozgrywającą się w przestrzeni miasta, to forma uspołecznienia i zderzenia miejskiej ideologii i utopii w sferze publicznej.” Jest to także sposób, w jaki jednostka zaspokaja swoje potrzeby (St. Ossowski) i konstruuje własną tożsamość (A. Giddens). Zjawisko to reguluje zachowania ludzi w grupie, do której przynależność zaspokaja potrzebę uczestnictwa w życiu społecznym.

Ważnym elementem determinującym styl życia jednostki jest czas wolny, który w mieście wygląda zdecydowanie inaczej niż na wsi. Cechą charakterystyczną wielkich miast jest konsumpcjonizm, wytwarzający specyficzny (miejski) styl życia mieszkańca uczestniczącego w zjawiskach kultury masowej. „Konsumpcja w sferze publicznej stała się nadrzędną cechą wielkiego miasta” powiedział dr Jacek Pluta. Bogactwo możliwości doboru dóbr, usług, a także składowe funkcjonowania miasta takie jak: transport, turyści i atrakcje turystyczne oraz środowisko, tworzą przestrzenie: ekspresji, władzy, komercji, kultu. Wielkie aglomeracje wyrabiają swoją markę. Kreują się jako produkt dla konkretnych odbiorców – nowych klas miejskich. Dla przykładu, o Wrocławiu mówi się „Miasto spotkań”. Należy pamiętać, że zachowane zostają podstawowe podziały społeczne w systemie konsumpcji, która uzależniona jest np. od czynników społeczno-ekonomicznych. Stare style życia oraz moda przekształcają się dzisiaj i otrzymują nową formę. Bezdomność i żebractwo kontrastują z wielkomiejskim hipsterstwem i organizowaniem squatów. W polityce miejskiej również nastąpiła zmiana. Dyskusja na temat jakości życia w mieście przekształciła się w dyskusję o miejskim stylu życia.

Potrzeba ekspresji, o której wspomniano, uwidacznia się w tworzeniu nowych ruchów miejskich, które postulują utopijny model życia w mieście, aprobują lub dezaprobują zmiany zachodzące w przestrzeni miejskiej. Bywają głosem opozycji wobec wizji funkcjonowania miasta, promowanych przez władze. Uczestnicy ruchów miejskich zdecydowanie wpisują się w aktywny styl życia w mieście. Prelegent mówił także o biernym oraz wycofanym stylu życia, który jest charakterystyczny dla grup wiekowych powyżej 50 roku życia. Jak wynikało z badań: mieszkańcy ci nie korzystają z prężnie działających klubów i dyskotek, nie bywają zbyt często w centrach handlowych, ich uczestnictwo w imprezach masowych jest ograniczone bo jak się okazuje i jest to przykrym faktem: „Miasto nie jest dla ludzi starych”. Ważne jest także to, że wielkomiejski styl życia może być realizowany tylko w przestrzeni centrum miasta, ponieważ tam skupione się obiekty rozrywki
i kultury. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy spoza centrum są konsumentami w mniejszym stopniu, niż ci z centralnych dzielnic. Janusz Domin, gość specjalny spotkania stwierdził, że „Miasto ma uwierzyć, że jest metropolią i ściągać ludzi”.

zdjęcia: Stanisław Ksawery Kamykowski

Print Friendly

Download PDF

O autorze
Studentka socjologii na UWr ; zainteresowania naukowe: socjologia religii, socjologia medycyny, tożsamość mieszkańców Górnego Śląska... zainteresowania poza naukowe: odrywająca od codzienności beztroska jazda na rowerze ;)