Opowieści o ciele (nie)subordynowanym. Relacja ze spotkania w Literatce

„Opowieści o ciele (nie)subordynowanym. Wyimki z socjologii gejowskich (nie)męskości” były tematem trzeciego, w tym roku akademickim, spotkania z cyklu „O socjologii z Literatką”, które odbyło się 8 grudnia br. Prelegent – dr Bartek Lis zaprezentował słuchaczom w jaki sposób mężczyźni – geje radzą sobie z postrzeganiem siebie, jako grupy. Gość specjalny – Anna Smarzyńska opowiedziała natomiast o postrzeganiu kategorii przegięcia z perspektywy środowisk lesbijskich.

Dr Lis przytoczył, na początku swojego wystąpienia, słowa filozof Judith Butler, iż : „Płeć jest przemocą materializowaną w ciałach jednostek”. Przenosząc ten wątek na grunt kultury i socjologii, dodał iż społeczeństwo musi sobie radzić z kulturowa ambiwalencją. Osoby o innej niż heteroseksualna, orientacji muszą się wiec zmierzyć z postrzeganiem ich, jako męskich lub niemęskich – „prostych kontra przegiętych”. Społeczeństwo opisuje męskość w konkretny sposób, a mężczyźni heteroseksualni sami funkcjonują i definiują siebie w ramach tej męskości narzuconej. Kiedy ktoś wymyka się z norm, może spodziewać się społecznych sankcji, wykluczenia – Mężczyźni homoseksualni żyją w świecie swoistego „gejowskiego panoptikonu”.

Badania jakościowe, czyli wywiady z mężczyznami – gejami, przeprowadzone przez dra. Lisa wskazały, iż geje wykazują zwiększoną refleksyjność na temat kontrolowania ruchów swojego ciała. Charakterystyczne „przegięcie” ciała, „wylewanie” się ciała, zapożyczenie zachowań typowo kobiecych, są powodem do naznaczenia, jako gej i ciota. Często ruchy te są nieświadome. Bywa jednak i tak, że „przeginanie” jest w pełni świadome i ma swój cel.

Dr Lis wyróżnił kilka dwa powody „przeginania”: a) pojawiające się z czasem, jako efekt socjalizacji do bycia gejem oraz b) przegięcie na wstępie, jako deklarację i zamanifestowanie i zakomunikowanie otoczeniu orientacji homoseksualnej. Ten drugi typ wynika z potrzeby bycia dostrzeżonym. To rodzaj subwersji, a przeginanie ma być symbolem przynależności do danej grupy. Czasem takie zachowanie przyjmuje formę parodii. Prelegent wyróżnił także sytuacje, kiedy przeginanie staje się rzeczą naturalną, nieuświadomioną Jest to tzw. międzyczas – okres odreagowania i egzaltacji. Przeginanie jest także wykorzystywane w sytuacji poczucia komfortu np. w towarzystwie homoseksualistów. Wtedy może przyjąć rolę spoufalenia, pewnego niewerbalnego kodu.
Każdemu może jednak zdarzyć się faux pas, czyli nieświadome przegięcie w sytuacji publicznej np. w trakcie rozmowy dwóch gejów a łatka bycia ciotą, jest jednak w większości, źle przyjmowana i negatywnie postrzegana przez samych gejów. O czym świadczy fakt, że decydowana większość badanych nie wskazywała na siebie, mówiąc o tożsamości cioty, „choć co ciekawe, potrafili wskazać innych, którzy w ich rozumieniu są ciotami”, dodał dr Bartek Lis. Kategorie ciota/pedał, to określenia „przywołujące do porządku”. Jeśli ktoś zachowa się niemęsko, jest niekonkretny, niezdecydowany, to także od innego geja może usłyszeć, ze jest ciotą. Określenia te są znane wszystkim gejom i jednoznacznie wskazują jak nie należy postępować, aby być akceptowanym zarówno w społeczeństwie, jak i przez ewentualnego partnera. Prelegent stwierdził, że podobne kategorie nie występują w przypadku kobiet o orientacji homoseksualnej.

Zdaniem Gościa specjalnego wśród lesbijek pojecie przegięcia również istnieje, ale ma ono nieco inny charakter. Kobiety o orientacji homoseksualnej można podzielić na bardziej męskie (buch – co ma jednak dość pejoratywny wydźwięk) i bardziej kobiece (femm). Lesbijki męskie, są traktowane, jako przegięte gdyż nie ubierają się kobieco. Także wśród lesbijek femm, znajdują się takie, które postrzega się, jako przegięte np. „antybuch” – w białych kozakach, o bardzo kobiecym wygladzie; „kobiety z wąsem” czy też, kobiety androgeniczne – stylizujące swoje ciało i ubiór, na jak najbardziej męski wygląd.

Podsumowując, prelegent stwierdził, że poprzez uwikłanie ludzkich zachowań w konstrukty społeczno-kulturowe ludzie ciągle są kategoryzowani, i kategoryzują sami siebie. Nie mają możliwości wskazania siebie poza narzuconymi kategoriami Świat jest binarny i dwupłciowy. Występuje konieczność bycia męskimi z powodu męskości anatomicznej, pomimo niemęskości kulturowej.

Dyskusja, która miała miejsce po ciekawym, poruszającym rzadkie wątki funkcjonowania homoseksualistów w społeczeństwie rozpoczęła się długa dyskusja. Dotyczyła ona w dużej mierze przeginanie w środowiskach kobiet homoseksualnych. Zastąpieniem negatywnego kategoryzowania, jako cioty lub pedała, może być w przypadku kobiet „beauty terror”( czyli konieczność zadbanego, kobiecego wyglądu). Granica przeginania nie jest tutaj jednak tak silna i ma bardziej symboliczny charakter. Poruszono także temat przeginania w środowisku queer, gdzie jest to pożądana cecha. Ciekawym wątkiem w dyskusji okazała się kwestia niewerbalnych, zmanierowanych zachowań mężczyzn z perspektywy historycznej. Zapytano bowiem, czy zachowania typowo kobiece, są związane z hormonami, czy też jest to kwestia utożsamiania się z daną grupą? Okazało się, że takie zachowania wiążą się z modą na połączenie zniewieścienia i homoseksualizmu, której początków można doszukać się już w XVII wieku, w angielskich molly houses (domach publicznych dla homoseksualistów).

Print Friendly

Download PDF