O wielokulturowości Wrocławia w Literatce

Jak co miesiąc, także w marcu, w kawiarni Literatka, miało miejsce spotkanie z cyklu „O socjologii z Literatką”, którego organizatorem jest Oddział Wrocławski Polskiego Towarzystwa Socjologicznego. Temat przewodni spotkania: „O wielokulturowości monokulturowego Wrocławia”, przyciągnął spore audytorium, a wnioski z badań dotyczących wielokulturowości, przedstawione przez prelegentki: dr Kamillę Dolińską oraz dr Julitę Makaro z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego, skłoniły słuchaczy do przemyśleń na temat swoistego, wrocławskiego „multi-kulti”.

Wielokulturowość, zdaniem prelegentek można rozpatrywać na czterech poziomach: realnego zróżnicowania wśród członków społeczeństwa, relacji społecznych, w których główną rolę odgrywa świadomość obecności „innego” w przestrzeni społecznej, na poziomie politycznym oraz marketingowym, w ramach którego wielokulturowość jest traktowana jako produkt kupna i sprzedaży. Na ostatnim z wymienionych wymiarów przypisuje się wielokulturowości charakter pozytywnej i pożądanej wartości.

Realne zróżnicowanie w Stolicy Dolnego Śląska obejmuje bardzo szeroką, możliwą do statystycznego przedstawienia, różnorodną pod wieloma względami zbiorowość. W jej skład wchodzą m.in.: osadnicy (powojenni przesiedleńcy), reemigranci, mniejszości narodowe i etniczne – w tym największe: romska, niemiecka i ukraińska; cudzoziemcy, którzy otrzymali polskie obywatelstwo; turyści; studiujący we Wrocławiu obco krajowcy. Podsumowując: „inni” we Wrocławiu to nie więcej niż 2% ogółu mieszkańców. Warto tutaj wspomnieć, że jako „innych” postrzega się również przedstawicieli odmiennych niż katolickie wyznań. Faktem jest, że w mieście funkcjonuje np. Muzułmańskie Centrum Kulturalno-Oświatowe, Archidiecezja Wrocławska Kościoła Rzymskokatolickiego, Diecezja Wrocławsko-Szczecińska Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, Diecezja Wrocławsko-Gdańska Kościoła Greckokatolickiego, Diecezja Wrocławska Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, Diecezja Wrocławska Kościoła Polskokatolickiego i Gmina Wyznaniowa Żydowska, jednak dr Julita Makaro twierdzi, że: „Stosunek liczby katolików do innych wyznań jest dość przytłaczający”. Zatem nie można mówić o dużym zróżnicowaniu mieszkańców na gruncie religijnym.

Badania przeprowadzone przez prelegentki ujawniły, że 94% badanych wrocławian postrzega Wrocław w kategoriach miasta wielokulturowego. Pozostaje zatem pytanie w jaki sposób pojmują wielokulturowość swojego miasta – przede wszystkim dostrzegają „tych innych”, są świadomi obecności świadectw historycznej wielokulturowości, zwracają uwagę na wielokulturowość kulinarną, zróżnicowanie architektoniczne i obecność turystów pochodzących z różnych kręgów kulturowych. „Inni” są dostrzegani przede wszystkim w miejscach publicznych: kinach, pubach, galeriach handlowych; w okolicach Rynku; a także, jak odpowiada część badanych, wśród współpracowników czy sąsiadów.Wrocławskiej wielokulturowości sprzyja fakt, że dla respondentów wielokulturowość oznacza tolerancję, współpracę, wielobarwność, otwarcie na nowe horyzonty myślowe. Zdecydowanie rzadziej wskazywano na negatywne aspekty typu wynarodowienie czy konflikt.

Charakter wielokulturowości Wrocławia można, zdaniem dr Kamilli Dolińskiej i dr Julity Makaro określić mianem „wielokulturowości butikowej”. O adekwatności terminu utworzonego przez Stanleya Fisha świadczy łączenie wrocławskiej wielokulturowości z etnicznymi restauracjami, festiwalami, dniami kultur i korzystanie z tych właśnie „wielokulturowych ofert”. To z kolei związane jest z m.in. promowaniem miasta jako wielokulturowego (nawet jeśli takie nie jest), organizacją licznych imprez kulturowych, reklamę medialną, odpowiednie ukierunkowanie polityki miejskiej. Dla wielu mieszkańców wielokulturowość miasta ma właśnie taki charakter, choć nie wypełnia argumentacji dotyczącej wrocławskiej wielokulturowości.

Na poziomie relacji społecznych wielokulturowość nieco traci na intensywności. Badani dostrzegają „innych” lecz nie budują z nimi więzi, a wzajemnych kontaktów raczej nie cechuje zaangażowanie. Wrocławianom, którzy „jedynie” obserwują „innych” czy wchodzą z nimi w przypadkowe kontakty przypisać należy pasywność w doświadczaniu wielokulturowości miasta. Z kolei ci, którzy nawiązują głębsze relacje, dla których „inni”  są/stają się znajomymi, przyjaciółmi, członkami rodziny doświadczają jej w sposób aktywny– poszukują odmienności i znacznie częściej je dostrzegają (aktywność przypisać można również tym, którzy odwiedzają restauracje z innym niż polskie jedzeniem,  zwiedzają zabytki, uczestniczą w imprezach promujących odmienność kulturową).

Dr Hana Červinkova z Wydziału Nauk Pedagogicznych Dolnośląskiej Szkoły Wyższej – gość specjalny spotkania – podjęła istotny problem realnego testu wielokulturowości. Do tej pory wielokulturowość jest hasłem marketingowym otwartego dla inwestorów miasta. Aspekty ekonomiczne, w nieco cyniczny sposób, usunęły w cień debatę społeczną na temat wielokulturowości. Dr Hana Červinkova wymienia także braki w świadomości społecznej dotyczące historycznego aspektu wielokulturowości. Wielokulturowość próbuje się często wypromować bez jej rzeczywistego udziału, co przejawia się np. w braku dbałości o zabytki pozostałe po innych kręgach kulturowych na terenie miasta. W trakcie dyskusji stwierdzono, że wrocławianie nie są przygotowani na wielokulturowość na dużą skalę, którą będzie napływ imigrantów. Następuje obawa iż będzie ona dostrzeżona dopiero w momencie gdy obcokrajowcy zaczną mieszkańcom „przeszkadzać”, wrocławianie będą się obawiać o swoje miejsca pracy i zatracenie własnej tożsamości. Warto w tym momencie podkreślić, że stolica Dolnego Śląska może się przygotować do „testu wielokulturowości” poprzez swoje historyczne doświadczenie. Optymistyczny także jest fakt, że Wrocław jest miastem przyjaznym i nieczęsto słyszy się o przejawach ksenofobii i agresji wobec „innych”. Jest to zapewne jeden ze sposobów dbałości o opinię wielokulturowego charakteru miasta i realny przejaw wrocławskiego „multi-kulti”.

fot. pts.wroclaw.pl

Print Friendly

Download PDF

O autorze
Studentka socjologii na UWr ; zainteresowania naukowe: socjologia religii, socjologia medycyny, tożsamość mieszkańców Górnego Śląska... zainteresowania poza naukowe: odrywająca od codzienności beztroska jazda na rowerze ;)