Grupy dyspozycyjne® w Literatce

Na kolejnym z cyklu spotkań „O socjologii z Literatką”, które odbyło się 24 lutego br. tematem przewodnim była socjologia grup dyspozycyjnych. Prelegent, prof. dr hab. Jan Maciejewski – kierownik Zakładu Socjologii Grup Dyspozycyjnych w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz zaproszeni goście: insp. dr Andrzej Łuczyszyn, z-ca Komendanta Wojewódzkiego Policji oraz st. kpt. Remigiusz Adamańczyk, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej nr 5 we Wrocławiu; przedstawili specyfikę działalności i organizacji funkcjonujących w naszym kraju grup dyspozycyjnych, pod względem problemu bezpieczeństwa obywateli jak i całego państwa.

Zdaniem współczesnego niemieckiego socjologa Ulricha Becka żyjemy dziś w społeczeństwie ryzyka. Z tą tezą zgadza się również prof. Jan Maciejewski. Istnienie grup dyspozycyjnych (które definiujemy jako uhierarchizowane i stworzone przez państwo struktury społeczne, spełniające określone zadania na rzecz członków społeczeństwa) ma zapewnić bezpieczeństwo obywatelom państwa. Dlaczego akurat te grupy? Odpowiedź na to pytanie znajduje się w zjawisku sepizacji, polegającym na braku zaangażowania członków społeczeństwa w sytuacje wymagające interwencji człowieka. Taka postawa tłumaczona jest najczęściej płaceniem przez obywateli podatków, z których dochód winien zostać przeznaczony na funkcjonowanie specjalnych służb, mających zająć się problemami.

Wyspecjalizowane służby zostały przez prelegenta podzielone na: militarne, paramilitarne; cywilne i grupy ochotnicze – będące efektem wzrostu świadomości obywatelskiej w różnych obszarach życia społecznego. Są one formami służącymi społeczeństwu, jednocześnie ograniczanymi przepisami i normami prawnymi, m.in. Kodeksem Prawa Karnego czy Ustawą o Państwowej Straży Pożarnej, są one także utrzymywane z budżetu państwa. Grupy te współdziałają ze sobą, są wobec siebie współzależne. Ponadto państwowe grupy dyspozycyjne współpracują z organizacjami międzynarodowymi jak np. Interpol. Problematyka grup dyspozycyjnych jest więc obszarem badawczym, w którego skład wchodzą, oprócz socjologii, również: politologia, bezpieczeństwo narodowe, stosunki międzynarodowe i europeistyka. W opinii gościa specjalnego insp. dr. Andrzeja Łuczyszyna, z punktu widzenia efektywności i skuteczności „nie ma nic lepszego niż grupy dyspozycyjne”, ich członkowie bowiem posiadają spory zasób wiedzy, silnie sprzyjający profesjonalizacji, która gwarantuje skuteczne działanie i dobrą organizację. Opinię tę potwierdzają m.in. badania sondażowe TNS OBOP z 2011r. które dowiodły, że największym zaufaniem Polaków cieszą się : Straż pożarna, pogotowie ratunkowe i wojsko. Jednakże świadomość społeczna o pracy grup dyspozycyjnych jest niska, komentuje st. kpt. Remigiusz Adamańczyk. Mimo szerokiego spectrum działalności jak np.: pomoc przedlekarska, poszukiwanie osób zaginionych, czy usuwanie zagrożeń ekologicznych, obywatele często wzywają te służby do spraw błahych, czyli symbolicznego „kota na drzewie”. Obywatele wierzą, że grupy dyspozycyjne załatwią za nie wiele spraw, a wynika to, według prof. Jana Maciejewskiego, z bałaganu na poziomie przepisów wskazujących kompetencje konkretnych służb.

W trakcie spotkania wywiązała się dyskusja, na której poruszono kilka interesujących wątków. Słuchacze zapytali między innymi o to, czy potencjał grup ochotniczych jest należycie wykorzystywany a jeśli nie, to jakie są tego powody? Okazuje się, że problem tkwi w finansowaniu działalności tych grup. „Ich członkowie to pasjonaci”, jak mówił st. kpt. Remigiusz Adamańczyk, przywiązani do działania w terenie. Jednak dyspozycyjność grup ochotniczych jest uzależniona od możliwości budżetu lokalnego, na którym ich funkcjonowanie się opiera. Skuteczność realizacji zadań jest w przypadku tych grup bardzo zróżnicowana, tak więc ich potencjał nie jest wykorzystywany w każdym przypadku w 100%. Prelegentowi zadano także pytanie o to: Dlaczego grupy dyspozycyjne nie uwzględniają, licznej w naszym kraju, grupy ochroniarzy? Profesor Jan Maciejewski uznał, iż działalność tej grupy ma komercyjny charakter. Służy celom ochrony dóbr prywatnych, a nie dobru ogółu obywateli. Ponadto grupy dyspozycyjne, opierające swoją działalność na finansowaniu z budżetu państwa, są jednak bardziej „przywiązane” do swoich zadań i z uwagi na profesjonalizację, wykonują je na wyższym poziomie.

Print Friendly

Download PDF

O autorze
Studentka socjologii na UWr ; zainteresowania naukowe: socjologia religii, socjologia medycyny, tożsamość mieszkańców Górnego Śląska... zainteresowania poza naukowe: odrywająca od codzienności beztroska jazda na rowerze ;)