Wspinaczka – wyzwanie które warto podjąć

Jeżeli szukasz pasji, wyzwań, przygód albo chcesz poprawić kondycję, zaimponować dziewczynie/chłopakowi/znajomym lub po prostu siedzisz w domu/akademiku i się nudzisz to wspinaczka jest sportem dla ciebie. Mówi się, że w sporcie liczy się charakter i ciężka praca – w przypadku wspinaczki można to pomnożyć razy 2. Nie ma tu miejsca na kombinowanie a zasady są jasne: albo wspinasz albo spadasz (i to dosłownie). Jednym słowem to sport dla twardzieli.
O swojej przygodzie z tym sportem opowiedział nam Dominik, który łoi (wspina) od ponad 3 lat.


jura krakowsko czestochowska – Mekka wspinaczy i kuźnia młodych talentów

B.K :Opowiedz mi o tym jak wkręciłeś się we wspinaczkę?

D: To był przypadek. To było jeszcze za czasów liceum, wróciłem do domu za szkoły, a że nie było co robić to włóczyliśmy się z kumplami po mieście. Wtedy spotkaliśmy innego kumpla, który gdzieś się śpieszył. Powiedział, że idzie na ściankę. Trochę się z niego nabijaliśmy, że nie ma co robić tylko po ścianach chodzić. Ale, że nam się nudziło to poszliśmy z nim zobaczyć o co w tym wszystkim chodzi…

B.K: W takim razie co Ci się spodobało w „tym wszystkim”, że zostałeś do dziś ?

D: Wiesz, było tam kilka osób, fajna muzyka, ogólnie spoko atmosfera. Powiedzieliśmy sobie, że kto pierwszy przejdzie ściankę wszerz to wygrywa piwo. No i wspinaliśmy do pierwszej buły (buła – zmęczenie przedramion) W pierwszym dniu się nie udało. W drugim przeszedłem połowę. A w trzecim wygrałem piwo 😀 Te trzy dni tak mi się spodobały, że przyszedłem 4,5,6 i próbowałem robić inne drogi. Tak to się zaczęło.

B.K: Wspinasz już jakoś ponad 3 lata. Wspinaczka daje Ci jakieś korzyści?

D:Na razie tylko satysfakcję. Ale może kiedyś…

B.K: Co kiedyś?

D: …może jak będę lepszy to przyjdzie czas na pieniądze (śmiech).

B.K: Bardziej chodziło mi o korzyści typu: możliwość zawarcia jakichś ciekawych znajomości lub zobaczenia kawałka innego świata. A może uwielbienie ze strony płci przeciwnej w końcu regularny trening buduje sylwetkę. Albo ogólny szpan na wsi ?

D: (śmiech) No możesz to napisać. Kilku znajomych poznałem. Byłem na różnych zawodach w różnych miastach. Pojechałem w skały na jurę krakowsko – częstochowską. Tylko coś kiepsko z tym uwielbieniem ze strony płci przeciwnej.

B.K: Powiedz mi kto może uprawiać wspinaczkę? Trzeba mieć jakieś specjalne predyspozycje? Bycie wysokim lub napakowanym ma tu jakieś znaczenie?

D: Każdy może trenować, trzeba mieć tylko ochotę i wolny czas. Warunki fizyczne zaczynają odgrywać rolę dopiero jak ktoś się angażuje we wspinaczkę bardziej wyczynowo.
Np. wyższy wzrost = dłuższe ramiona = większy zasięg. Ale równie dobrze może to przeszkadzać: jeżeli chwyty są blisko siebie – wtedy nie ma miejsca na wykonanie swobodnego ruchu. Więc każdy musi się potem przystosować do swoich warunków.


Foto: archiwum rozmówcy

B.K: Wspinanie to kosztowny sport?

D: To zależy jak na to patrzysz. Na początek potrzebujesz buty do wspinu, które kosztują 200 – 300 zł., magnezję – 40zł i woreczek na nią za 30 zł. Potem jak chcesz kontynuować swoją przygodę w plenerze to potrzebujesz kilku lub kilkunastu stówek na liny, uprzęże, taśmy, ekspresy, karabinki itd.

B.K: Jak oceniasz na skali od 1 do 10 warto się wspinać? Dlaczego?

D: 10 bo wspinaczka jest zajebista…. Klimat tego sportu, rywalizacja bezpośrodnia – ze sobą z kumplami i z drogą, którą masz do przejścia motywują cię do kolejnych prób. Kiedy już ci się uda odczuwasz satysfakcję, której nie można porównać z niczym.

OTO INFORMACJE KTÓRE MOGĄ CI SIĘ PRZYDAĆ:

jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej o wspinaczce, potrzebnym sprzęcie, odmianach tego sportu:
– www.climb.pl
– www.redpoint.pl
jeżeli chciałbyś zacząć trenować: strony najpopularniejszych ścianek / klubów wspinaczkowych we Wrocławiu:
– www.eiger.pl
– www.zerwa.pl

P.S. : Tańszym rozwiązaniem niż kupno karnetu na ścianę jest zapisanie się do przyuczelnianego AZS- u, który oferuje swoim członkom darmowy wstęp na ściankę. Tak jest na uniwersytecie, politechnice i pewnie na innych wrocławskich uczelniach. Nie martwcie się nie trzeba być wyczynowcem, żeby się zapisać, a zaoszczędzona kasa studentowi zawszę się przyda.

Print Friendly

Download PDF