Łączyć przyjemne z pożytecznym

Każdy z nas ma jakieś hobby. A jeśli nie hobby to przynajmniej konkretne zainteresowania. W większości przypadków  nie są one specjalnie oryginalne. Zazwyczaj interesujemy się sportem, muzyką, oglądaniem seriali, modą itp. Czasami warto znaleźć sobie jednak nietypową pasję, którą będziemy rozwijać. Choćby dlatego, żeby w rubryce „zainteresowania” w CV z czystym sumieniem móc wpisać sobie oryginalne hobby, i tym samym wzbudzić zainteresowanie pracodawcy. Wielu z nich przyznaje za to dodatkowe plusy, ceniąc kreatywność i nietuzinkowość. Chciałbym Wam przedstawić jeden z przykładów oryginalnego hobby, a mianowicie numizmatykę.


Co to jest numizmatyka?

 Definicji numizmatyki jest kilka. Poniżej jedna z nich, chyba najlepiej oddająca istotę problemu. „Numizmatyka, nauka pomocnicza historii badająca monety i niemonetarne środki płatnicze jako źródła historyczne w aspektach politycznym, kulturowym, gospodarczym, artystycznym i technicznym”.  Mówiąc językiem potocznym numizmatyka jest więc nauką o pieniądzach. Pochodzenie tego terminu  nie jest do końca jasne – nie wiadomo, czy pochodzi od łacińskiego nummus, czy też od greckiego nomisma. Można powiedzieć, że jako nauka ma bardzo długą historię, bowiem pierwsze monety pochodzą jeszcze z okresu starożytności. W Polsce poważny rozwój numizmatyki rozpoczął się w XIX w.

Jak zacząć?

W gruncie rzeczy  każdy z nas jest numizmatykiem, ponieważ wszyscy lubimy pieniądze. Chodzi jednak o to by zainteresować się nimi w szerszym zakresie. Jak to zrobić? Można chociażby popytać rodziców, dziadków czy też dalszą rodzinę o monety i banknoty z okresu PRL-u. Wiele osób żyjących w tamtym okresie posiada je na przykład ze względów sentymentalnych. Na pewno bardzo chętnie przekażą Wam swoje numizmaty i przy okazji opowiedzą wiele ciekawych historii związanych z pieniędzmi w PRL-u. Inną możliwością rozpoczęcia swojej przygody z numizmatyką jest kolekcjonowanie monet obiegowych o nominale 2 zł, wykonanych ze stopu CuAl5Zn5Sn1 – miedzi, aluminium, cynku i cyny, znanego pod nazwą Nordic Gold. W związku z tym monety te określa się oznaczeniem 2 zł NG. Są to monety emitowane przez Narodowy Bank Polski i upamiętniają ważne wydarzenia, postaci i rocznice historyczne związane m.in. ze światem sztuki, kultury, nauki, przyrody i sportu. Można je nabyć w każdej placówce Narodowego Banku Polskiego oraz w wielu placówkach bankowych na terenie całego kraju np. PKO czy BGŻ. Wiele osób zapewne zetknęło się z nimi, gdyż są one legalnym środkiem płatniczym i zdarza się, że wydaje się je jako resztę w sklepach. Gdy przypadkiem wpadnie nam do ręki taka moneta radziłbym nie wydawać jej z powrotem, ponieważ może to być dobra okazja to kolekcji. Na stronie internetowej Narodowego Banku Polskiego możecie znaleźć dokładny plan emisji tych monet i dzięki temu wiedzieć kiedy dana moneta trafi do emisji. Monety kolekcjonerskie o nominale 2 złotych są emitowane od 1995 roku. Jedynie w pierwszym roku były wykonywane z innego stopu metali i miały większą średnicę. Warto w tym miejscu wspomnieć, że monety te są mogą służyć także jako inwestycja pieniędzy. Jako potwierdzenie tego można podać przykład takiej dwuzłotówki z wizerunkiem króla Zygmunta II Augusta. W 1996 można ją było kupić za jedyne 2 złote, a dziś jej wartość to około 400 złotych. Inne monety Nordic Gold nie osiągają aż takich cen, lecz także są dużo warte. Podobne numizmaty  z lat 1995- 1998 osiągają obecnie cenę dochodzącą nawet do 200 złotych. Jak łatwo zauważyć jej to olbrzymie przebicie. Obecne monety z tej serii nie osiągają już takich zawrotnych sum. Spowodowane jest to przede wszystkim o większym nakładem. W latach 1995-1996 każda z okolicznościowych monet wychodziła w liczbie 200- 300 tysięcy sztuk. Natomiast w ostatnich 2 latach nakład kolejnych „nordiców” oscyluje w granicach 1 miliona. Można być jednak pewnym, że nawet ich wartość będzie systematycznie rosła, szczególnie po wejściu Polski do strefy Euro i wycofaniu Złotego z obiegu. . Sprzedając po latach swoją kolekcję można zarobić naprawdę dużo pieniędzy.

    Gdy już zdecydujemy się kolekcjonować wybrane monety warto zaopatrzyć się w klaser numizmatyczny. Pozwoli to uporządkować naszą kolekcję i sprawi, że będzie się lepiej prezentować. Najprostsze klasery kosztują około 10 złotych, więc nie jest to duży wydatek. W miarę powiększania się zbiorów powinniśmy zainwestować w klasery lepszej jakości lub inne akcesoria do przechowywania monet. Należy pamiętać, że im lepszy stan utrzymania numizmatów tym większa jest ich wartość.

Co dalej?

Kiedy już przekonamy się, że numizmatyka jest całkiem fajną sprawą możemy rozszerzyć nasze horyzonty. W tym celu warto zaopatrzyć się w katalog monet i krok po kroku uzupełniać swoją kolekcję. Radzę nie kolekcjonować wszystkiego naraz tylko rozbudowywać swojej zbiory tematycznie. Gdy zbierzemy całą kolekcję monet Nordic Gold(co naprawdę nie jest prostą rzeczą) możemy zdecydować się na przykład na zbieranie numizmatów z okresu II Rzeczypospolitej. Pamiętajmy jednak, że bardziej zaawansowane kolekcjonowanie monet wiąże się z wysokimi nakładami finansowymi. W takich przypadkach powinniśmy już zaopatrzyć się w fachowy sprzęt numizmatyczny jak szkło powiększające, pęseta, palety itp. Nie warto jednak wybiegać tak daleko w przyszłość. Najważniejsze, żeby zacząć, a jak się to dalej potoczy okaże się po pewnym czasie.

Gdzie kupimy monety i akcesoria?

Jak już wcześniej wspomniałem monety z serii Nordic Gold możemy nabyć w placówkach NBP oraz innych polskich bankach. Tam też mamy możliwość zaopatrzenia się w srebrne i złote monety okolicznościowe. Prawdziwą skarbnicą numizmatyczną jest jednak Internet. Na portalach aukcyjnych takich jak allegro czy Ebay możemy znaleźć całą masę przeróżnych monet od starożytnych po najnowsze czy od polskich po afrykańskie. Tam także mamy możliwość nabycia wszystkich akcesoriów związanych z tą dziedziną jak klasery, katalogi itp. Nie wszyscy jednak są przekonani do wirtualnych zakupów. Szczególnie wśród starszych osób, które często nie potrafią korzystać z Internetu. Dla takich osób rozwiązaniem są targi staroci czy sklepy numizmatyczne. Tam mogą „na żywo” zobaczyć monety, które chcą nabyć, wymienić uwagi z handlarzami czy innymi kupującymi, a często także potargować się. Niestety regularnie takie targi odbywają się tylko w największych miastach. Podobnie jest ze sklepami numizmatycznymi, których próżno szukać w małych miejscowościach.

Chociaż numizmatyka uważana jest, szczególnie przez młode osoby za zajęcie nudne i staroświeckie to zyskuje ona coraz więcej zwolenników. Można to zaobserwować chociażby na targach staroci, gdzie stoiska z monetami należą do najbardziej obleganych. Jest kilka powodów tego zjawiska, ale chyba najważniejsze jest to że niemal każdy może sobie pozwolić zakup określonych numizmatów. Żeby inwestować na przykład w obrazy musimy mieć pewną ilość gotówki, natomiast inwestować w obiegowe monety z okresu PRL-u może niemal każdy

Print Friendly

Download PDF

O autorze
Były student socjologii obecnie w uniwersyteckiej separacji z tą dziedziną, jednakże pozostający z nią w nieformalnym, hobbystycznym związku. Jeden z pomysłodawców i założycieli portalu socjologa.