Czy cmentarz jest ponadczasową formą komunikacji masowej? Część 2

Jest to druga część artykułu- cześć pierwsza dostępna jest tutaj.

Znaczenie cmentarza oraz elementów jego przestrzeni w oparciu o Model de Saussure’a

Druga szkoła komunikacji uznaje akt komunikacyjny, jako produkcję i wymianę znaczeń. Najistotniejszy w tym procesie jest odbiorca, który samodzielnie tworzy znaczenie skierowanego do niego komunikatu. Szkoła bada powstawanie znaczeń powstałych w wyniku interakcji, pomiędzy ludźmi, informacjami i tekstami. Ponadto, przedstawicieli tej szkoły interesuje rola tekstu w kulturze. Badania nad komunikacją są w teorii tej szkoły badaniem tekstu i kultury, przy pomocy nauki o znakach i znaczeniach, innymi słowy – semiotyki.  [por. J. Fiske, 1999, s. 59-88]

Ról, jakie cmentarz pełni w kulturze jest wiele. Miejsce pochówku zmarłych, swoista galeria sztuki, miejsce wspomnień najbliższych, cel wyjazdów w okresie pierwszych dni listopada. Niegdyś nie spełniał on tylu istotnych funkcji. Jak wspomniałam we wstępie, przepełnione ludzkimi szczątkami siedemnastowieczne cmentarze odwiedzano wyłącznie przy okazji pogrzebu i z powodu zagrożeń epidemiologicznych, jakie wynikały z nadmiaru gnijących ciał.: „Przykościelne cmentarze były z reguły nieduże, odpowiadały bowiem normom wyznaczonym w XI w.(…) Kryły one płytko pod powierzchnią ziemi nie setki lecz wręcz tysiące  zwłok.(…) W wieku XVIII coraz mocniej publicznie zaczęto podnosić zdrowotną szkodliwość takiej śródmiejskiej lokalizacji cmentarzy wskazując nie tylko na wyczuwalny nawet z dala fetor gnijących zwłok, ale także na wynikające stąd niebezpieczeństwo epidemii.” [ J. Kolbuszewski, 1985, s. 19]. Jak wynika z powyższego fragmentu, cmentarza, do II połowy wieku XVIII nie można traktować, jako tekst kultury. Później jednak, przeniesione poza mury miasta nekropolie stały się „parkami pamięci”, ponieważ każdy zmarły miał prawo do inskrypcji, na swojej mogile. Zatem nowe (XVIII-wieczne) cmentarze zindywidualizowały kult zmarłych. Posługując się sformułowaniem, przytaczanego już w tym artykule Jacka Kolbuszewskiego: „(…) tekst cmentarza czytelnie potwierdzał, iż z ludzkiej perspektywy każda śmierć jest równie ważna, jak każde życie.”

Powracając jednakże do teorii badań nad komunikowaniem, spójrzmy na cmentarz z perspektywy de Saussure’a, wprowadzającego trzy istotne pojęcia: znaku, gdzie na potrzeby tego artykułu przyjmujemy konkretny przedmiot, np. rzeźbę samą w sobie, jako element znaczący – odnoszący się do obrazu znaku; elementu znaczony – rodzaj mapy mentalnej tworzonej wokół znaku, przez jego interpretatora. Analizując przestrzeń cmentarza spróbujmy wziąć pod uwagę znak – elementy rzeźby nagrobnej z cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie, oraz utworzyć małą mapę mentalną i możliwe interpretacje elementów znaczonych – rzeźb.

cm6

Fotografia 6: Nagrobek Teresy i Józefa Iwanowiczów

Pomnik autorstwa Pawła Eutelego, wznoszący się nad mogiłą Teresy z Kozłowskich (1809­–1870) i Józefa (1804–1877) Iwanowiczów, jest unikatem na skalę cmentarza we Lwowie.  Dostrzegamy elementy nie wzbudzające kontrowersji, łatwe w interpretacji:  postać Madonny, naturalnych rozmiarów, stojąca na wysokim cokole, z otwartymi ramionami, zwrócona w stronę grobu, obok niej dwa klęczące anioły. Tworząc mapę mentalną, rzeźby, odnoszą się one do : życia wiecznego, wstawiennictwa Maryji, obietnicy życia wiecznego, Nieba.  Znak – rzeźba Matki Boskiej w towarzystwie aniołów, w przypadku cmentarza jest elementem zrozumiałym, każdy z odbiorców, utworzy sobie podobną mapę mentalną tego znaku. Jednak, to nie całość nagrobnej kompozycji twórczej, w wykonaniu Eutelego: „U podnóża natomiast na niskim ceglanym, otynkowanym murku, ustawiono portretowe popiersie Iwanowicza z leżącymi po jego bokach w pozycji „waruj” kamiennymi rzeźbami dwóch psów – Pluto i Nero.(…) Kompozycja nagrobka, w której rzeźby psów zostały tak mocno wyeksponowane, budziła u niektórych zwiedzających Łyczaków konsternację, a nawet niesmak”. [ S. Nicieja, 1998, s.101] Dziś znak, jakim jest pies budzi skojarzenia – elementy znaczone, takie jak: zwierzę domowe, wierność, posłuszeństwo, przywiązanie, pomocnik i obrońca ludzi; ale także pies może przywoływać negatywne obrazy: obelżywej nazwy, niebezpiecznego zwierzęcia, nieposkromionej dzikości, agresji, ataku. Pies wywoływał kontrowersje także wcześniej. W różnych kulturach symbolizował mądrość, w Starym Testamencie: grzech, podłość i nieczystość; ponadto wiarę, gniew, pokusy zła, śmierć. Taka różnorodność na cmentarnej mogile musiała zaskakiwać ówcześnie żyjących: „(…) niepodobna inaczej tłumaczyć, jak tylko kaprysem lub pogardą ludzi” [ cyt. za S. Nicieja, 1998, s.101] – pisał o dziele Eutelego, artysta malarz, Władysław Ciesielski, nie kryjąc oburzenia. Dzięki ambiwalentnemu postrzeganiu znaku – rzeźby psa, mogiła doskonale wpisuje się w teorię II szkoły komunikacji i Model de Saussure’a, gdyż nieporozumienie wynikające z różnorodności postrzegania znaku przez odbiorcę nie jest błędem komunikacyjnym. Zjawisko komunikatu zachodzi bez zarzutu, ponieważ rzeźba produkuje wiele znaczeń, a na przestrzeni wieków następuje ich wymiana. Najistotniejsza jest tutaj rola odbiorców, a nie nadawcy.

Kontrowersyjna, z dzisiejszego punktu widzenia, jest również rzeźba na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Jej autorem jest Jan Schimser, a znajduje się w centralnym punkcie pomnika w kształcie edykuły (miniaturowej kapliczki), na grobie Michała Szoka (1739–1840). Rzeźba przedstawia wizerunek młodzieńca w antycznej zbroi rzymskiej, hełmie, z tarczą z napisem „IHS” w lewej ręce. Elementy tej rzeźby, znaki sugerują odbiorcy żołnierza rzymskiej armii. Żołnierz – element znaczący, kojarzony jest z wojną, śmiercią, złem, utratą wolności, bądź też walką o wolność. Skąd zatem litery na tarczy, podkreślmy to – rzymskiej, układające się w skrót „IHS”? Mapa mentalna tego napisu może zawierać w chrześcijańskich kręgach kulturowych takie elementy jak: postać Chrystusa Zbawiciela, krzyż, odkupienie grzechów, ból, Baranek. Zestawienie takich znaków jest niezrozumiałe do momentu, aż nie zwrócimy uwagi na skrzydła młodzieńca i potwora, na którym stoi żołnierz ­– anioł. Dopiero wtedy możliwość interpretacji zawęża się m.in. do postaci świętych. Tworząc mapę mentalną tej postaci pojawią się w niej elementy znaczone, takie jak np. św. Jerzy

Fotografia 7: Pomnik na grobie Michała Szoka

Fotografia 7: Pomnik na grobie Michała Szoka

zabijający smoka, nawrócony(?) i namiestnik rzymski św. Paweł. Nigdy jednak nie pomyślałabym, że postać młodego anioła, to po prostu archanioł Michał : „Artysta odwołał się tu do zwyczaju wznoszenia pomników z figurami świętych patronów. Centralną postacią jest więc archanioł Michał w zbroi z podniesionym do ciosu w prawej ręce mieczem (…)”[ S. Nicieja, 1998. S.87].  Prawidłowa interpretacja rzeźby wymaga więc dość dobrej znajomości Pisma Świętego oraz atrybutów i wizerunków ważniejszych postaci biblijnych. Ponadto na dziewiętnastowiecznych cmentarzach polskich Archanioł Michał pojawiał się stosunkowo rzadko, choć jak wskazuje The Catholic Encyklopedia, jest on postacią jak najbardziej adekwatną dla tej przestrzeni: ratuje i wspomaga dusze sprawiedliwych i wierzących, szczególnie w chwili śmierci; zabiera dusze ludzkie z ziemi i odprowadzania je na Sąd Ostateczny; jest obrońcą Ludu Bożego. [por. F. Holeweck, 1911, vol.10 ].

Kończąc analizę przestrzeni cmentarnej pod względem elementów znaczących i możliwości interpretacyjnych, dostrzegamy iż jest ona miejscem, w którym kultura, konwencje sztuki w dawnych czasach, a także doświadczenie osobiste odbiorcy elementu znaczącego grają tu główną rolę. Każdy odwiedzający „parki pamięci” może indywidualnie, inaczej do zamysłu nadawcy, odczytać to, co przekazują ponadczasowe: rzeźby, epitafia, organizacja przestrzeni.

Przestrzeń cmentarza, jako kod szeroki i wąski

Szerokie kody komunikacji mają kilka podstawowych cech, które razem można włączyć w nawias – wspólnota doświadczeń życiowych jednostki z resztą społeczeństwa. A zatem, kod szeroki będzie łatwy do zrozumienia dla mas społecznych, będzie natychmiastowo oddziaływał na jednostkę, która go doświadcza. Ponadto odnosić się będzie do tego, co wspólne wszystkim ludziom. Jego autorzy są anonimowi, jednostkom nie jest potrzebna wiedza na temat tego kto dany kod stworzył. [por. J. Fiske, 1999, s. 89-111]    

cm8

Fotografia 8: Współczesna ściana urnowa cmentarza centralnego
w Szczecinie

Łatwość odczytania przestrzeni cmentarza w XXI wieku z perspektywy społecznej, niezależnie od tego w jakiej kulturze się znajdujemy jest oczywista. Cmentarz jest miejscem grzebania zmarłych. Zgodnie z teorią kodu szerokiego oddziałuje także na postrzegające go jednostki w podobny sposób. Wzbudza więc wśród odwiedzających, ze względu na podobieństwo doświadczeń życiowych; poczucie powagi, często modlitwy i skupienia, a w przypadku uczestnictwa w obrzędach pogrzebowych, również żalu i tęsknoty. Odnosi się do wspólnej wszystkim ludziom perspektywy śmierci. Tak naprawdę nie wiadomo, kto jest jego autorem. Instytucja Kościoła? Państwo? Na pewno nie jest to konkretna jednostka. Jak wspomniałam we wstępie, odnosząc się do niechęci analizy współczesnych cmentarzy, uważam, że są one jednolitą masą ładnych marmurów, ale pozbawioną ducha. Swoista dusza cmentarza kryje się bowiem w zróżnicowaniu jego elementów: „(…) śliczne stare cmentarze niszczejąc, stawały się świadectwem (…), kryzysu śmierci. (…) Nowo zaś zakładane cmentarze odbijają bezduszność instytucjonalnego stosunku do śmierci.”[ J. Kolbuszewski, 1989, s.36]. Sprawą społecznie istotną stało się podtrzymywanie zapomnienia/ tabu śmierci, braku emocjonalnego podejścia do spraw ostatecznych, czemu przestrzeń „nowego” cmentarza, jako kodu, wiernie służy.

Niestety, współczesna postawa wobec śmierci, która stała się tematem tabu, wraz z ukrywaniem żalu po stracie bliskich i możliwie jak najkrótszą żałobą, koduje komunikaty (chęć przekazania jednostkowych emocji) pod postacią jednakowych, choć całkiem ładnych płyt nagrobnych, z imieniem, nazwiskiem, datą urodzin i śmierci zmarłego.

Dawna forma umiejscowienia żalu i smutku ludzkiego, na różnych elementach cmentarnej przestrzeni, prawie zanikła: „W starych nagrobkach jest dusza i tkliwość, te nowe dusz nie mają. Niczym się nie wyróżniają, nie zaczepiają przechodnia i nie pobudzają wyobraźni, która prowokuje by wracać do niezwykłych miejsc. Żeby pamiętać. A przecież czyjaś pamięć daje nieśmiertelność. Umieramy wtedy, gdy ginie pamięć o nas.” [S. Nicieja, 2012]

Cmentarz współczesny, powoli, przestał mieć charakter ponadczasowego komunikatu masowego, ponieważ płyty nagrobne już nic nie „powiedzą”, o życiu tych, którzy pod nimi spoczęli oraz tych, którzy musieli zmierzyć się ze stratą najbliższych. Odbiorca wynosi dziś często, z przestrzeni cmentarza, wyłącznie znaki, których nijak, nie może zinterpretować, które nie mają na niego wpływu. Stąd też zaniechałam analizy przestrzeni współczesnych cmentarzy i mogił, dostrzegając jednak możliwość cofnięcia się o dwa wieki. Wtedy, omawiana przestrzeń, wraz z jej elementami, miała charakter realnego kodu wąskiego…

Kod o wąskim znaczeniu jest przeciwieństwem kodu o szerokim oddziaływaniu. Trafia do nielicznych, wąskiej grupy, która zrozumie jego przekaz, dostrzeże w nim sens. Określone grupy odbiorców kodu przyswajają go sobie, poprzez doświadczenie intelektualne, edukacyjne bądź (jak w przypadku przestrzeni cmentarza) emocjonalne, będące jednak udziałem nielicznych.  Odbiorcy komunikatu wąskiego muszą mieć pewien społeczny status, co pozwoli im na interpretację kodu, przekazaną przez ludzi o podobnym statusie, czyli nielicznych: artystów, profesjonalistów, jednostki indywidualnie odczuwające i nie wpadające w konformizm, subiektywnie postrzegające rzeczywistość społeczną. Celem kodów wąskich jest wywołanie określonych zachowań, emocji i przemian u publiczności, która ich doświadcza. Ponadto ten rodzaj kodu przyczynia się do uwypuklenia różnic społecznych, co z perspektywy socjologicznej odgrywa istotna rolę.

Takim właśnie kodem o wąskim znaczeniu była przestrzeń cmentarza w XIX i na początku XX w., gdzie jak wskazują wcześniej przytoczone modele komunikacji, każda rzeźba, epitafium, inskrypcja; oddziaływały na nielicznych, odwiedzających omawianą przestrzeń, którzy współodczuwali doświadczenie śmierci bliskich konkretnego człowieka.  Elementy przestrzeni cmentarza zmieniały ich postawy. Do dziś uwalniają emocje. Nieraz szokowały, obrazując przy pomocy sztuki, społeczne zróżnicowanie. Za pomocą ponadczasowej umowy nieświadomie zawartej pomiędzy nadawcami kodów, a ich odbiorcami, pozwalały zachwycać się wąskim grupom: ponadprzeciętnym kunsztem wykonania dzieł, tkliwością słów, a także możliwością różnorakich interpretacji, na które ów nadawca pozwalał, pozostawiając konkretne znaki.

Przestrzeń dawnego cmentarza miała swojego ducha. Wśród cichych i spokojnych ponad 100–letnich mogił dokonywały się i dokonują głośne rozmowy. Bez względu na upływ czasu, elementy cmentarnej przestrzeni jawią się nam, jako formy masowej komunikacji.

„Przechodniu, wspomnij sobie,
Jak krótkie życie człeka.
Proszę, westchnij do Boga,
Bo ten los ciebie czeka.”

Górecko Kościelne, 1858 r.

Przy pomocy analiz elementów przestrzeni cmentarza, w oparciu o naukowe teorie wypracowane przez badaczy wywodzących się z dwóch szkół, które inaczej postrzegały komunikację społeczną, starałam się zweryfikować i potwierdzić, postawioną w temacie tego artykułu hipotezę.

Model Newcomba wskazał na socjologiczne aspekty komunikacji, czyli funkcjonowanie w życiu społecznym i zdeterminowaną pod tym względem funkcję niektórych elementów rzeźby sepkularnej. Ponadto uwidocznił chęć podtrzymania równowagi społecznej, czemu służyły przedstawienia osób zawarte w inskrypcjach, wraz z opisem ról społecznych, które pełnili zmarli. Uwidocznił także ogólnie przyjęte normy i wartości oraz hierarchię społeczną sprzed 150 lat.

Model Percepcji Gerbnera oraz przeanalizowane na jego podstawie nagrobki dzieci, przedstawiły ponadczasową komunikację (która ma miejsce w przestrzeni cmentarza) z psychologicznego punktu widzenia i doświadczenia śmierci. Następstwo przekazywanych przez nadawców treści (zachowanie i doświadczenia odbiorców dziecięcych) niemalże „żywych” wizerunków umarłych; sprawia, że przestrzeń cmentarza świetnie wpisuje się w teoretyczny Model Percepcji autorstwa Georga Gerbnera.

De Saussure zaś zwrócił uwagę na różnice znaczeń, jakie nadaje się konkretnym przedmiotom – elementom znaczącym. W przypadku sztuki obecnej w „parkach pamięci”, szczególnie kontrowersyjne mogiły rozbudzają wśród odbiorców przekazu ambiwalentne określenia elementów znaczonych, podkreślając tym samym, że komunikacja na przestrzeni cmentarza jest zjawiskiem zarówno produkcji jak i wymiany znaczeń.

Wąski wymiar znaczeniowy kodu, jakim jest omawiana przestrzeń dawnego cmentarza i szeroki kod znaczeniowy współczesnych cmentarzy, podkreślił słuszność moich wywodów o ponadczasowym i wyjątkowym charakterze komunikatu, jaki zawierają w sobie poszczególne elementy dawnej przestrzeni cmentarnej, czego nie można powiedzieć o współczesnych cmentarzach.

Bibliografia:                                                                                          

1)       Aries P. „Człowiek i śmierć”. PAN ; 1989, Warszawa

2)       Kolbuszewski J. „Co mnie dzisiaj, jutro tobie. Polskie wiersze nagrobne”, Towarzystwo Przyjaciół Polonistyki Wrocławskiej; 1996, Wrocław

3)       Kolbuszewski J. „ Wiersze z cmentarza. O współczesnej epigrafice wierszowanej”, PTL; 1985, Wrocław

4)       Nicieja S. „Łyczaków dzielnica za Styksem”, Ossolineum; Wrocław; 1998.

5)       Witkowska K. „Powązki mówiące kamienie. Inskrypcje nagrobne na Cmentarzu Powązkowskim
w Warszawie”, Kraków; 2009

 

Print Friendly

Download PDF

O autorze
Studentka socjologii na UWr ; zainteresowania naukowe: socjologia religii, socjologia medycyny, tożsamość mieszkańców Górnego Śląska... zainteresowania poza naukowe: odrywająca od codzienności beztroska jazda na rowerze ;)